Potrzebuję pomocy!

  • Zostałeś ranny w wypadku?
  • Twój bliski zginął w wypadku?
  • Twoja rodzina cierpi z powodu złego stanu zdrowia bliskiego?
  • Czujesz się oszukany przez ubezpieczyciela?
  • Od wypadku nie minęło 20 lat?

BEZPŁATNIE SPRAWDZIMY TWOJĄ SPRAWĘ!

Zadzwoń do nas
801 120 020

lub

Wyślij e-mail
skorzystaj z formularza

Poszkodowani nie muszą wykazywać zawinienia

Zakład ubezpieczeń odpowiada na zasadzie ryzyka za wypadek w trakcie postoju, a poszkodowani nie muszą wykazywać zawinienia właścicielowi auta – informuje „Rzeczpospolita”

Rozstrzygnięcie zapadło w sprawie, w której kobieta domagała się od ubezpieczyciela 150 tys. zł zadośćuczynienia za śmierć partnera wskutek zatrucia tlenkiem węgla w kabinie ciągnika siodłowego należącego do firmy transportowej. Przyczyną wydzielania się trującej substancji była niesprawność urządzenia zabezpieczającego w instalacji ogrzewania postojowego pojazdu. Ubezpieczyciel firmy odrzucił roszczenie, argumentując, że do zdarzenia doszło w czasie planowanego postoju, a taka sytuacja jest poza zakresem pojęcia ruchu pojazdu mechanicznego. A tylko taka przesłanka warunkowałaby odpowiedzialność zakładu z art. 436 k.c. (odpowiedzialność na zasadzie ryzyka). Jej brak skutkował odpowiedzialnością na zasadzie winy (art. 515), zaś ta nie była objęta ubezpieczeniem. Sądy okręgowy i apelacyjny uznały argumentację towarzystwa.

Jednak Sąd Najwyższy wskazał, że wykładnia językowa przepisów definiujących ruch (art. 2 prawa o ruchu drogowym oraz ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych) nie wystarcza do stwierdzenia, jaka zasada odpowiedzialności ma zastosowanie do szkody powstałej podczas postoju. Odwołując się zaś do wykładni systemowej i funkcjonalnej oraz ogólnych reguł odpowiedzialności z kodeksu cywilnego, SN stwierdził, że odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego, tak w ruchu, jak i na postoju ukształtowano z niewielkim wyjątkiem na zasadzie ryzyka.

Paweł Wawszczak z Biura Rzecznika Finansowego podkreślił w rozmowie z „Rz”, iż stanowisko SN jest zgodne z poglądem Rzecznika, w myśl którego dla ustalenia istnienia odpowiedzialności na zasadzie ryzyka badany jest tylko związek przyczynowy między niebezpieczeństwem wywołanym przez pojazd w czasie postoju lub zatrzymania a szkodą w mieniu lub na osobie poszkodowanego. Ekspert podkreślił, że nie ma znaczenia, czy zachowanie posiadacza pojazdu (sprawcy szkody) było bezprawne i zawinione oraz czy szkoda powstała w związku z ruchem pojazdu. Wyraził też przekonanie, że wyrok będzie istotnym wsparciem dla klientów w podobnych sporach dotyczących np. szkód w wyniku samozapłonu pojazdu.

Źródło: www.gu.com.pl

Inne aktualności